Reklamy

 

 

                

 

 

Kryminalne

Jechał ścigaczem bez tablicy i licznika na koniec okazało się ze to... "wueska"

Policjanci ruchu drogowego zatrzymali 20-latka, który kierował motocyklem bez tablicy rejestracyjnej. Po zatrzymaniu okazało się, że kierujący nim mężczyzna nie ma uprawnień do kierowania, a co więcej do 2018 roku posiada sądowy zakaz kierowania wszelkimi pojazdami. Motocykl po sprawdzeniu numeru z tabliczki znamionowej figurował w systemie jako… WSK.

Jeżeli by użyć dawnego popularnego określenia motocykli wsk jako „wiejskiego sprzętu kaskaderskiego” to można uznać zatrzymany do kontroli motocykl jako właśnie taki. Policjantów oprócz zdjętej tablicy rejestracyjnej zainteresował również brak… liczników oraz sam stan techniczny motocykla wyglądającego właśnie bardziej jako sprzęt kaskaderski niż pojazd do poruszania się po drodze.

- Po sprawdzeniu w bazie motocykl figurował jako taki o pojemności 125 cm sześciennych – mówi policjant dokonujący kontroli. – Sam kierujący natomiast jak wynika ze sprawdzeń był wielokrotnie karany za jazdę bez uprawnień. Karany mandatami aż w końcu skierowano wniosek do sądu a ten wydał wobec 20-latka zakaz kierowania wszelkimi pojazdami.

Mężczyzna otrzymał wezwanie do stawienia się w komendzie, natomiast jego motocykl odholowano na policyjny parking. Teraz wyjaśnione zostanie pochodzenie motocykla oraz to do kogo w rzeczywistości on należy bądź należał. 20-latek odpowie za jazdę bez ważnego ubezpieczenia OC, tablic rejestracyjnych i badania technicznego oraz za złamanie sądowego zakazu kierowania. Za ten czyn może grozić kara do 5 lat pozbawienia wolności.

 

podkom. Krzysztof Nowacki

oficer prasowy KMP w Elblągu

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież



UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem