Reklamy

 

 

                

 

 

Sport

Polscy siatkarze mistrzami świata!

Meksyk, Katowice, Turyn. 28 października, 21 września i 30 września. Te trzy miejsca i daty przejdą do historii polskiej siatkówki. Wczoraj Reprezentacja Polski zdobyła trzeci w historii tytuł Mistrzów Świata pokonując w finałowym meczu Brazylię 3:0 i tym samym obroniła tytuł sprzed czterech lat, gdy Polacy pod wodzą trenera Stephana Antigi pokonywali także Brazylijczyków 3:1. Jak dotąd ta sztuka udała się tylko trzem drużynom – wspomnianej wcześniej Brazylii, ZSRR oraz Włochom. Od wczoraj do zacnego grona siatkarskich potęg dołączyła również Polska.

Nasza drużyna, choć nie była faworytem rozgrywek, doskonale rozpoczęła pierwszą fazę gier kończąc grupę z kompletem zwycięstw. Mimo, że poza Bułgarią i Iranem rywale nie postawili wygórowanych warunków to wygrane w pierwszej grupie okazały się o wiele cenniejsze niż można było przypuszczać. Punkty zdobyte w meczach pierwszej fazy grupowej liczyły się do ogólnego bilansu w kolejnych starciach, a jak się później okazało w drugiej fazie mieliśmy się mierzyć w najbardziej wyrównanym zestawieniu razem z Francją (z Antoine Brizardem na pokładzie), Argentyną oraz silną Serbią. I tu zaczęły się schody…

Premierowy mecz z Argentyną zupełnie nie poszedł po naszej myśli. Porażka 2:3 dawała co prawda cenny punkt, ale jeśli myśleliśmy o upragnionym finale należało pokonać Francję oraz Serbię. Po przegranej z Argentyną trener Vital Heynen całkowicie zmienił skład zespołu co nie dało efektu w postaci lepszej gry i ponieśliśmy kolejną porażkę 1:3. Układ tabeli nadal pozwalał nam na awans z pierwszego miejsca, lecz aby tego dokonać należało pokonać Serbów wynikiem dającym 3 punkty. Zawodnicy z Półwyspu Bałkańskiego świetnie prezentowali się na tych zawodach czego skutkiem było 4. miejsce w ogólnej klasyfikacji, jednak ten mecz zdecydowanie należał do Polaków i ich wyśmienitej zagrywki. Trzy szybkie sety wygrane kolejno do 17, 16 i 14 sprawiły, że awansowaliśmy do trzeciej rundy z pierwszej lokaty, a budzące spore kontrowersje losowanie kolejnej grupy przydzieliło nam gospodarzy turnieju - Włochów oraz…Serbię.

Pierwszy mecz w trzydrużynowej grupie miał się rozegrać między faworytami mistrzostw Włochami oraz Serbią. Serbowie niespodziewanie pokonali Włochów 3:0 i czekali na spotkanie z Polską. Polacy najwyraźniej mieli już swój sposób na rywali i podobnie jak we wcześniejszym meczu meczu wygrali 3:0, tym razem walcząc w dwóch pierwszych setach na przewagi. Mimo porażki serbscy siatkarze byli pewni awansu do półfinału dzięki dobremu bilansowi punktowemu, a o naszej promocji do meczu półfinałowego miało zadecydować spotkanie z Włochami. Do pomyślności naszego planu wystarczał jeden wygrany set i stało się tak jak planowaliśmy, przegrywając co prawda pojedynek 2:3, ale mając za to w garści półfinał gdzie czekali na nas Amerykanie.

Mecz z USA nie cieszyły się u nas dużym entuzjazmem. Ostatnie cztery mecze z amerykańskim zespołem kończyliśmy porażkami, w tym jedną najbardziej bolesną w ćwierćfinale Igrzysk Olimpijskich w 2016 roku. Tym razem miało być jednak inaczej co Polacy pokazywali od pierwszych minut półfinałowego spotkania. W naszej drużynie świetnie funkcjonował blok i zagrywka, które uniemożliwiły zawodnikom USA prowadzenie swojej gry. Amerykanie nie pozostali dłużni prezentując twardą i siłową siatkówkę jednak po tie-breaku zakończonym wynikiem 15:11 to siatkarze z Ameryki ulegli Polakom, na których czekał upragniony finał, a w nim siatkarska potęga i finalista ostatnich czterech edycji Mistrzostw Świata – Brazylia.

Spotkanie z Brazylią to pokaz najlepszego kunsztu siatkarskiego w wykonaniu polskich siatkarzy. Kreatywność i finezja jaką zawsze prezentowali Brazylijczycy całkowicie zgasła przy radosnej siatkówce, którą w każdej akcji popisywali się Polacy. W naszej drużynie zagrało wszystko od przyjęcia, aż po atak na najwyższym poziomie i choć końcówka mogła przyprawić o nerwy najbardziej doświadczonych kibiców to ostatecznie ponownie zostaliśmy mistrzami świata.

W ekipie Heynena wystąpiło pięciu zawodników, którzy cztery lata temu także zagrali w „złotej” drużynie. Byli to Kubiak, Nowakowski, Zatorski, Konarski oraz rozgrywający Fabian Drzyzga. W tym roku to właśnie mistrzowie świata z Katowic stanowili trzon kadry do której w międzyczasie dołączyli przedstawiciele świetnych roczników 1995 i 1997 w postaci Artura Szalpuka, Aleksandra Śliwki, Jakuba Kochanowskiego i Bartosza Kwolka, a także nieco starszy środkowy Mateusz Bieniek. Wyniki naszych siatkarzy to także efekt świetnej atmosfery, którą było widać w trakcie meczów, ale i poza boiskiem. Duży wkład w mentalne przygotowanie kadry miał przede wszystkim nasz libero, a prywatnie bardzo pozytywny człowiek – Damian Wojtaszek, który wielokrotnie dawał swoimi wejściami impuls do walki. Podsumowując mistrzostwa nie sposób nie wspomnieć także o „one man show” w wykonaniu Bartosza Kurka, który w meczu z Brazylijczykami zdołał zdobyć 24 punkty, a przez całe mistrzostwa radził sobie z niemożliwymi do skończenia piłkami. Organizatorzy docenili ten fakt wręczając mu nagrodę MVP rozgrywek oraz wyróżniając także innych naszych graczy na poszczególnych pozycjach: Michała Kubiaka na pozycji przyjmującego, Piotra Nowakowskiego jako najlepszego środkowego oraz grającego jako libero Pawła Zatorskiego.

Mistrzostwa świata już za nami, ale to nie koniec emocji, a w zasadzie dopiero ich przedsmak! Już w piątek 12 października startuje kolejny sezon PlusLigi gdzie na warszawskim Torwarze będzie można zobaczyć w akcji nowych mistrzów świata – Bartosza Kwolka i Damiana Wojtaszka. Bilety na mecz z Cuprum Lubin do kupienia na stronie internetowej:

https://www.ebilet.pl/sport/sporty-druzynowe/onico-warszawa/?partner=onico

Polska – Brazylia

3:0

(28:26, 25:20, 25:23)

 

Skład złotej drużyny:

Trener Vital Heynen

Kapitan - Michał Kubiak

Mateusz Bieniek

Fabian Drzyzga

Jakub Kochanowski

Dawid Konarski

Michał Kubiak

Bartosz Kurek

Bartosz Kwolek

Grzegorz Łomacz

Piotr Nowakowski

Damian Schulz

Aleksander Śliwka

Damian Wojtaszek

Paweł Zatorski

 

Fot: EPA/ALESSANDRO DI MARCO

 

BP Infowire

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież



UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem